sobota, 2 stycznia 2016

Skrzyczne- 20.12.2015

Każda pora roku jest dobra, żeby wybrać się w góry. Każda oferuje inne wyzwania i doznania estetyczne. Zima pod tym względem jest najbardziej wymagająca i obiecująca, a przynajmniej powinna być. Niestety w tym roku nie dopisała nam wcale. W piwnicy kurzą mi się zakupione w tamtym roku rakiety śnieżne, raki i czekan, którymi miałem się posługiwać w czasie przepraw przez zasypane Beskidy. Miałem...

wtorek, 1 grudnia 2015

W "Ziemi świętej (?)"

Izrael - kraj trzech dominujących religii, kraj okupacji, kraj biedy, kraj absurdów. Tak w skrócie można opisać to sztucznie utworzone z zewnątrz państwo, które zabrało ziemie mieszkającej tam wcześniej ludności i wsadziło gdzieś na ubocze tworząc im getta i sprawiając, że to ci Palestyńczycy są źli i niedobrzy. W tym roku razem z dziewczyną postanowiłem odwiedzić Izrael żeby zobaczyć jak to wygląda w rzeczywistości.

wtorek, 24 listopada 2015

Góry Sowie - 03.10.2015

Wieczór kawalerski - termin ten nie jest jednoznaczny. Każdy jest inny, w pewien sposób niepowtarzalny i unikalny. Wiele schematów się powiela, ale często czynnikiem decydującym o jego kształcie jest ekipa pana młodego. W tym przypadku niespodzianki nie było. Kierunek: Góry Sowie. Powoli staję się ekspertem od tego tajemniczego i pięknego zakątka, a kolejna wycieczka w te strony już wkrótce..

czwartek, 22 października 2015

Śledź na wakacjach - Ukraina - Część I Huculszczyzna



Odwiedzenie Huculszczyzny i Czarnohory chodziło mi po głowie już od dłuższego czasu, brakowało tylko kompana posługującego się ukraińskim lub rosyjskim. Na moje szczęście wolny termin miał kolega M., którego styl podróżowania bardzo pasuje do mojego. Tak samo jak ja, nie lubi nic planować, tylko jechać na miejsce i podziwiać. Wybieraliśmy pomiędzy rumuńskimi Fogaraszami, a ukraińską Czarnohorą. Kolega M. dysponował tylko tygodniem wolnego, postanowiliśmy więc wyskoczyć na kilka dni na Ukrainę. 

niedziela, 18 października 2015

Na Orlej Perci


W naszym pięknym kraju możemy cieszyć się zarówno żółtym piaskiem na wybrzeżach morza, jak i widokiem skalistych gór pnących się wysoko w niebo/ Jakoś tak zawsze ciągnęło mnie bardziej w kierunku tej drugiej opcji. Najwyższym fragmentem gór w Polsce są Tatry Wysokie i to właśnie tam się wybrałem, by w końcu przejść najsławniejszy i jednocześnie najtrudniejszy szlak, jaki się w nich znajduje, czyli Orlą Perć, biegnącą po szczytach gór pomiędzy przełęczami Zawrat i Krzyżne. Orla nie bez przyczyny cieszy się dość mroczną sławą - od kiedy wytyczono ten szlak zginęło na nim już około 120 osób, widać więc dość wyraźnie, że nie jest to spacer dla każdego. Spora ilość łańcuchów, stromych podejść i sporych wysokości niektórych zniechęca, mnie natomiast przyciągała z siłą magnesu. Przejście tego szlaku rozłożyłem sobie na dwie wizyty w TPN.

wtorek, 29 września 2015

Korona Gór Polskich biegiem - Część II - Karpaty



Od zdobycia 16 szczytów w polskich Sudetach minął mniej więcej miesiąc. Po dwóch półmaratonach i kilku dniach regeneracji postanowiłem zabrać się za resztę szczytów potrzebnych do zdobycia Korony Gór Polskich. Tym razem wybór padł na Góry Świętokrzyskie i większość beskidzkich pasm. Na sam koniec zostawiłem sobie Bieszczady (już zdobyte) i Tatry, co niestety nie rokuje dobrze, gdyż kilka dni temu spadł tam śnieg i nie wiem, czy będzie mi dane zdobyć Rysy jeszcze w tym roku.

Z uwagi na słabą komunikacje postanowiłem tym razem wyruszyć samochodem, co trochę ułatwiło mi poruszanie się po różnych zadupiach, co jak się potem okazało było niesamowicie potrzebne, ponieważ upały były tak ogromne, że za bieganie można było zabierać się tylko od wschodu słońca do mniej więcej godziny 10 i po 20. Dodatkowo wyjazd zaplanowałem z osobą towarzysząca, a więc musiałem jej zapewnić jakieś atrakcje i poświęcić trochę czasu. 

niedziela, 13 września 2015

Projekt Survival - Lasy Janowskie 28-30.08.2015


Ludzi dzieli się na dwie grupy: żywych i martwych. Szkolenia tego typu nie gwarantują przynależności do tej pierwszej, ale na pewno pomagają zwiększyć swoje szanse na przetrwanie. Tym oto optymistycznym akcentem rozpoczęliśmy podstawowe szkolenie survivalowe, które odbyło się na pograniczu Podkarpacia i Lubelszczyzny, w pięknych lasach Janowskich.