poniedziałek, 5 września 2016
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Ukraińska pocztówka.
Lwów, jak i cała Ukraina to dobry kierunek na wakacje, szczególnie jeśli nie do końca pociąga nas leżenie na plaży, na francuskiej riwierze a w portfelu piszczy. Najbardziej kosztowna część wyprawy to dojazd do samego Lwowa. W zależności od tego jak bardzo cenimy nasz komfort i wygodę (a my oczywiście nie cenimy ich w ogóle) wybieramy: samolot, bezpośredni ekspres Warszawa-Lwów lub po prostu opcję „na cebulę” czyli tę, którą wybrałyśmy my. Najpierw pociąg do Przemyśla, oczywiście z przesiadką w Rzeszowie, następnie bus do granicy – granicę przekraczałyśmy pieszo i stamtąd już marszrutką do Lwowa. Trwało to oczywiście z 18 godzin, ale właściwie czy to był problem?
niedziela, 31 lipca 2016
Projekt Familia - z rodziną na Jurze.
Pojawienie się potomstwa potrafi postawić świat na głowie, małe dziecko jest w stanie skutecznie sabotować wszelkie plany, wielu ludzi musi zawiesić na kołku swoje pasje, by poświecić się rodzinie. My natomiast uznaliśmy, że wychowanie dziecka da się połączyć ze swoimi pasjami. Postanowiliśmy zweryfikować tą teorię na wypadzie w okolice Częstochowy. Na Szlak wyruszyły dwa małżeństwa z potomstwem w wieku czterech i pięciu miesięcy. Uznaliśmy, że chłopaki w tak zaawansowanym wieku powinni już zacząć poznawać świat poza łóżeczkiem.
wtorek, 12 lipca 2016
Wietnam okiem polskiego nacjonalisty.
Myśl o wycieczce do Wietnamu kołatała mi się w głowie od dłuższego czasu, jednak plany nabrały realnych kształtów dopiero pod koniec zeszłego roku, kiedy podliczyliśmy budżet, zaplanowaliśmy szczepienia, przybliżoną trasę i pomniejsze szczegóły. Wyprawa miała mieć wymiar pół na pół turystyczny i quasimilitarny – miejsc pamięci po agresji Stanów Zjednoczonych oraz pamiątek po wojnie jest w Wietnamie pod dostatkiem i nie widzieliśmy możliwości nie złożyć wizyty chociaż w części z nich, starając się jednak skorzystać również z zasłużonego urlopu (w moim przypadku pierwszego prawdziwego w życiu, a trzeci krzyżyk stuknął już dłuższą chwilę temu – taki to „kapitalizm z ludzką twarzą” spotykałem na swojej drodze jak do tej pory).piątek, 8 lipca 2016
Lasy Parczewskie - w krainie jezior, lasów, bagien i rzek.
środa, 22 czerwca 2016
„Skandinaviska Veckan” czyli wypad na obóz szkoleniowy Nordyckiej Młodzieży.
Dzięki niedawno nawiązanym kontaktom ze szwedzką organizacją Nordisk Ungdom, otrzymaliśmy zaproszenie na ich obóz szkoleniowy "Skandinaviska Veckan". Dwóch z nas zdecydowało się przyjąć zaproszenie, było to o tyle proste, że mieszkamy od niedawna w Szwecji i mieliśmy na miejsce około 60 km samochodem.
Na czas obozu organizatorzy dysponowali sporym domem z wieloosobowymi pokojami noclegowymi, sporą kuchnią i salą wspólną, w której odbywały się wykłady. Koszt uczestnictwa to było 600 koron za 3 noclegi i wyżywienie, czyli stawka nadzwyczaj skromna jak na szwedzkie warunki.
Na miejsce zbiórki można było przybywać już od piątkowego poranku, my dotarliśmy tam wczesnym popołudniem, po szybkim przywitaniu się, zostaliśmy przydzieleni do jednej z grup i praktycznie z marszu musieliśmy wziąć udział w konkurencji polegającej na grupowym biegu z drabiną przez tor przeszkód. Brzmi głupawo, ale było całkiem zabawne, a zwycięska drużyna (niestety nie nasza) wywalczyła sobie w ten sposób możliwość wybrania pokoju, w którym zechce nocować.sobota, 18 czerwca 2016
Projekt Survival #2- Jura Krakowsko- Częstochowska
Na przełomie kwietnia i maja organizujemy drugą już wyprawę
pod kryptonimem Projekt Survival. Tym razem obieramy kurs na Jurę Krakowsko
Częstochowską, gdzie wspólnie z NFC Crew stawiamy czoła siłom natury. Piątkowy
wieczór mija nam na znalezieniu miejsca na biwak oraz przygotowanie noclegu.
Wybór pada na Góry Towarne, tuż przy wejściu do jaskini o tej samej nazwie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


